Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Rufus Wainwright - Take All My Loves. 9 Shakespeare Sonnets

cd122016 002

Deutsche Grammophon 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

154 sonety Szekspira, recytowane przez dobrych aktorów, ujawniają swoje walory muzyczne: melodyjność fraz, aliteracje, zwroty rytmiczne. Od czterech stuleci niezmiennie przyciągają kompozytorów, którzy zamieniają je w pieśni, utrzymane w rozmaitych konwencjach, od stylizacji renesansowych, przez jazz, do rocka. Rufus Wainwright, pochodzący z Kanady muzyk o wielu twarzach i talentach, wykorzystał eklektyzm swoich zainteresowań jako klucz do Szekspira i wniesienia czegoś nowego do materii umuzycznień. Wainwright nie tylko wydobył ukrytą w poezji Szekspira muzyczność, lecz także wyeksponował jej wielogłosowość. Wbrew tradycyjnym interpretacjom pokazał, że każdy wiersz można potraktować jako wypowiedź innej osoby. Stąd mnogość aktorów (m.in. Helena Bonham Carter i Carrie Fisher; Inge Keller deklamująca w języku niemieckim) i wokalistów z różnych muzycznych parafii (m.in. sam Rufus i jego siostra Martha, Florence Welch, Anna Prohaska), zaangażowanych w ten projekt. Dziewięć wybranych utworów poznajemy w wersji recytowanej i śpiewanej. Wainwright daje słowom poety oprawę baśniową (aksamitna sopranowa narracja, skąpana w orkiestracji w stylu Rimskiego-Korsakowa skrzyżowanego z Mendelssohnem), kołysankową, drapieżną brechtowsko-weillowską, w formie rockowej ballady lub kampowych aranżacji grupy Queen. Powstała płyta barwna i atrakcyjna. Dzięki niej można się także przekonać, że współcześnie Szekspir dałby sobie radę jako zdolny i mądry tekściarz.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Anna Liszewska - Franz Xaver Mozart – utwory kameralne

cd122016 005

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Hasło „Mozart” jednoznacznie kojarzymy z Wolfgangiem Amadeuszem. Wielkie nazwisko okazało się prawdziwym przekleństwem dla twórczości jego syna, pianisty i kompozytora, Franza Xavera Mozarta (jeden z dwóch synów genialnego kompozytora; z sześciorga jego dzieci tylko Franz Xaver i Carl Thomas dożyli wieku dorosłego). Muzyka „młodszego Mozarta” na zawsze pozostała w cieniu dzieł wielkiego ojca, tymczasem napisane przez niego utwory naprawdę warto poznać. Sięgnęła po nie pianistka Anna Liszewska, starając się wiernie oddać ukryte między dźwiękami intencje kompozytora. Impulsem dla nowych interpretacji utworów było odkrycie podobieństw między „Rondem” e-moll na flet i fortepian a „Triem” g-moll op. 8 Fryderyka Chopina. Zagłębiając się w kolejne kompozycje, artystka postanowiła nagrać także trzy sonaty. Ten ciekawy zbiór poznajemy na pięknie wydanym albumie, nagranym z flecistką Eweliną Zawiślak, wiolonczelistką Agnieszką Kołodziej oraz skrzypkiem Łukaszem Błaszczykiem. W muzyce „młodszego Mozarta” odnajdziemy mnóstwo śpiewnej melodyki, przyprawionej subtelną nutką melancholii. Charakterystyczna maniera, właściwa przełomowi baroku i klasycyzmu, została uchwycona dzięki znakomitej grze wykonawców. Nagrania wyróżniają się rzadko spotykanym wdziękiem i lekkością. Ten album winien się znaleźć w płytotece każdego szanującego się melomana.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Anna Wandtke - Violin Soul

cd122016 010

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Znakomita skrzypaczka Anna Wandtke postanowiła ukazać rozmaite oblicza i piękną duszę skrzypiec. Na „Violin Soul” znajdziemy tak odmienne od siebie klimaty, jak cykl hiszpańskich pieśni Manuela de Falli, motyw z opery „Thais” Julesa Masseneta, muzyka Johna Williamsa z „Listy Schindlera” czy, zagrany na bis, słynny „Czardasz” Vittorio Montiego. W nagraniu wzięło udział wielu gości, wśród których znaleźli się m.in. węgierski wirtuoz skrzypiec Roby Lakatos, kwartet The New Art Ensemble czy saksofonista Grzech Piotrowski. Mimo rozbieżności stylistyk, album jest przemyślany i zgrabnie ułożony. Dzięki wyrazistym, oryginalnym interpretacjom Anna Wandtke w brawurowym stylu odkrywa przed nami tytułową „duszę skrzypiec”. Szerokie spektrum repertuaru pozwala dostrzec wszechstronność artystki, która równie śmiało podchodzi do stylistyki flamenco, muzyki cygańskiej i tematów operowych, jak do jazzu i muzyki filmowej. Imponuje szlachetnym brzmieniem, techniką i czystością intonacji. Od tej płyty doprawdy trudno się oderwać.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Martha Argerich - Early Recordings: Mozart, Beethoven, Prokofiev, Ravel

cd122016 021

Deutsche Grammophon 2016 (nagr. 1960, 1967)

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Kiedy w 1965 roku Martha Argerich triumfowała w Konkursie Chopinowskim, była już znaną pianistką, laureatką innych prestiżowych konkursów. Miała też za sobą nagrania studyjne (w Kolonii i Hamburgu), spośród których nie wszystkie ukazały się na płytach, tak samo jak część nagrań, dokonanych wkrótce po konkursie. 75. urodziny artystki Deutsche Grammophon postanowił uczcić podwójnym albumem z zapisami z lat 1960 i 67. Są wśród nich zarówno utwory, których nie znajdziemy w późniejszej dyskografii Argerich (Sonata nr 18 D-dur Mozarta, Sonata nr 7 D-dur Beethovena), jak i dzieła świetnie dziś znane melomanom z płyt argentyńskiej pianistki, jak „Gaspard de la nuit” Ravela. Fani Marthy z wypiekami na twarzy rzucili się do porównywania nagrań, jakby miało to zaowocować odkryciem wielkiej tajemnicy. Przedstawiany tu album jest cenny jako świadectwo rozwoju niezwykłej osobowości współczesnej pianistyki. Dokumentuje to, co w grze Argerich nigdy się nie zmieniło (pasja, emocjonalność, witalność, radość, barwność) i to, co z czasem ewoluowało (ogólnie wolniejsze tempa, stonowanie kontrastów). Pokazuje również, jak ciekawe są jej młodzieńcze odczytania sonat Mozarta i Beethovena. Jak frapującą walkę toczyła rozwichrzona, rozbrykana indywidualność, by utrzymać się w ryzach klasycystycznej konwencji. Jak broni się przed sprowadzeniem interpretacji do przymiotnika „elegancka”. Dla Argerich nie byłby komplementem.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Adam Kośmieja Serocki: Complete Works for Solo Piano

cd122016 016

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Kazimierz Serocki (1922-81) należał do pokolenia kompozytorów, którym czasy wojny, okupacji i stalinizmu odebrały możliwość normalnego rozwoju – spokojnych studiów, kontaktów z muzyką światową, uczestniczenia w życiu koncertowym, prezentowania młodzieńczych utworów publiczności i krytykom. Wiedzę o muzyce i technikę kompozytorską w dużej mierze zdobywali sami, śmiało eksperymentując. Jak cenne i ciekawe były ich odkrycia, możemy się przekonać, choćby słuchając wydanego właśnie albumu. Zawiera on wszystkie solowe fortepianowe kompozycje Serockiego, w tym pierwsze w powojennej Polsce dzieło dodekafoniczne – „Suitę preludiów” (1952) . To nie jest muzyka łatwa i przyjemna. Nawet w cyklu miniatur dla dzieci „Krasnoludki”, powstałym w apogeum stalinowskiej stagnacji sztuki w kraju, skoczne ludowe rytmy ledwie maskują powagę, a czasem grozę. Serocki buduje „prześwitujące” konstrukcje, oparte na rusztowaniu z niewielu dźwięków. A im mniej ich jest, tym większego nabierają znaczenia i tym większe jest między nimi napięcie. W „Sonacie” (1955) najlepiej słychać to w cz. III, o hipnotyzująco zwolnionym tempie. W czasoprzestrzeni utworu rozciągają się kilkudźwiękowe widma. Panuje klimat mroku, tajemnicy, lęku. Adam Kośmieja okazuje się znakomitym interpretatorem muzyki Serockiego. Jest pianistą wrażliwym, obdarzonym wyobraźnią sonorystyczną, precyzyjnym w odczytaniu struktury i elastycznym w traktowaniu czasu narracji. Brawo

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Carolin Widmann/Chamber Orchestra of Europe - Felix Mendelssohn Bartholdy/Robert Schumann

cd122016 023

ECM 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4

Skomponowany w 1844 roku koncert e-moll Mendelssohna okazał się dużym sukcesem 35-letniego kompozytora. Dedykowany Ferdinandowi Davidowi utwór pełen jest energii, a jednocześnie wyczuwalnej w niemal każdym dźwięku równowagi i harmonii. Tym razem wzięła go na warsztat Carolin Widmann, niemiecka skrzypaczka, która swą grą zachwyca dziś całą Europę, koncertując z towarzyszeniem najznakomitszych orkiestr. Jej repertuar obejmuje m.in. utwory Dworzaka, Telemanna, Bacha i Bartoka. Dysponuje wyjątkową techniką i zmysłowością, zgrabnie łącząc motorykę z lekkością faktury i śpiewnością. Widmann, grając Mendelssohna, sprawnie żongluje arco i pizzicato, a jej porozumienie z orkiestrą stoi na najwyższym światowym poziomie. Grając Schumanna, solistka zdaje się jeszcze lepiej zespolona z charakterem kompozycji. Warto pamiętać, że właśnie jej interpretacje sonat skrzypcowych uznano niedawno za prawdziwą sensację. Genialnie w jej wykonaniu brzmi również przejmujący i złożony koncert skrzypcowy d-moll – dzieło powstałe u schyłku życia niemieckiego kompozytora. Album wydany przez ECM to znakomita płyta, która zachwyci nawet najbardziej wymagających melomanów.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 10/2016

Pobierz ten artykuł jako PDF