Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Cowon X7

16-32 04 2011 CowonX7X7 to odtwarzacz dla ludzi potrzebujących dużego dysku i takiego samego wyświetlacza.

X7 to odtwarzacz dla ludzi potrzebujących dużego dysku i takiego samego wyświetlacza. W ogromnej obudowie upchnięto twardy dysk o pojemności 120 GB (dostępna jest także wersja 160 GB). Front okupuje wyświetlacz dotykowy o przekątnej 4,3 cala.

Możecie to uznać za złośliwość, ale kiedy po raz pierwszy go uruchomiłem i zobaczyłem gigantyczne ikony, przypomniał mi się telefon komórkowy, który ojciec Rydzyk chciał oferować klientom swojej sieci. To będzie doskonały odtwarzacz dla osób starszych i niedowidzących. I wcale nie robię sobie teraz żartów.
W pudełku znalazłem standardowe słuchawki, instrukcję obsługi, płytę z oprogramowaniem, zasilacz wtyczkowy, smycz i firmowy kabel. Zabrakło, niestety, zwykłego gniazda USB, więc jeśli zgubimy oryginalny przewód, będzie problem. Jeśli nie będziemy go nosić ze sobą, raczej nie podzielimy się też muzyką ze znajomymi. Minusem jest też konieczność ładowania Cowona za pomocą zasilacza. Dobrze, że producent przynajmniej zadbał o wytrzymały akumulator. Z danych technicznych wynika, że muzyki można słuchać przez okrągłe 100 godzin.
Przy tak dużym wyświetlaczu nikogo nie zdziwi, że X7 potrafi odtwarzać nie tylko muzykę, ale i filmy. Wyposażono go w kodeki Xvid i Divx. Radzi sobie też z plikami AVI, WMV i ASF. Układ menu przypomina model J3, ale wszystko jest bardziej skomplikowane. Na tyle, że w czasie testu kilka razy się pogubiłem. Albo obsługa tego odtwarzacza wymaga przyzwyczajenia, albo jest po prostu niedopracowana.
Jest to o tyle ciekawe, że test był krótszy niż zwykle. Po podłączeniu X7 do komputera i skopiowaniu plików na dysk okazało się, że odtwarzacz ich nie widzi. Podjąłem jeszcze kilka prób, przeczytałem instrukcję obsługi od deski do deski, spróbowałem nawet skopiować pliki z innego komputera, ale to nic nie pomogło. Może trafił się wadliwy egzemplarz? Tak czy inaczej, tabelkę z ocenami pozostawiam pustą i bynajmniej nie oznacza to, że X7 trafia do hi-endu.

Konkluzja
Szkoda, że nie działa.

16-32 04 2011 T cowonX7

Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 04/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Komentarze  

 
0 #1 ltz 2013-09-25 22:15
Elegancko...to może trzeba było postarać się o działający egzemplarz? recka miód malina...
Cytuj | Zgłoś do administratora