Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Apple iPod Touch

16-32 04 2011 AppleiPodTouchJeśli chcemy kupić odtwarzacz z nadgryzionym jabłuszkiem, mamy do wyboru iPoda Shuffle, Nano, Classic i opisywany model Touch.

Na pierwszy rzut oka wygląda jak zubożona wersja iPhone’a poprzedniej generacji. Nad kształtem obudowy nie ma się co rozwodzić – z przodu jeden przycisk i duży wyświetlacz dotykowy, z tyłu – chromowana, błyszcząca pokrywa, na której widać każde zabrudzenie. Egzemplarz dostarczony do testu wyglądał na używany, czyli nie najlepiej.


Po uruchomieniu naszym oczom ukazują się dziesiątki ikon, z których tylko jedna prowadzi do odtwarzania muzyki. Mamy tu najróżniejsze gadżety, takie jak Face Time, kalendarz, zdjęcia, aparat, YouTube, giełdę, mapy, pogodę, notatki, mail, narzędzia, gry... Zabawek co niemiara, ale większość wymaga połączenia Wi-Fi lub nawet założenia własnego konta w serwisie internetowym. Największa wątpliwość dotyczy jednak samej formy urządzenia. Skoro jest to w zasadzie iPhone bez funkcji telefonu, to kto taki wynalazek kupi? Nie lepiej mieć wszystko w jednej obudowie? Albo jestem zacofany, albo po prostu coś się tutaj nie klei.
W pierwszym kontakcie iPod Touch sprawia dobre wrażenie, ale im dłużej miałem z nim do czynienia, tym bardziej się zastanawiałem, czy poza gadżetami w rodzaju akcelerometrów, krokomierzy i bardzo eleganckiego systemu dotykania i przesuwania palcem po ekranie, ma coś naprawdę użytecznego. Nie wspomnę o konieczności kopiowania plików przez program iTunes, bo to prawdziwy koszmar.

Brzmienie
Brzmienie, jak na złość, było bardzo dobre. Na odsłuch dużego iPoda poświęciłem mnóstwo czasu. Porównywałem go z najlepszymi odtwarzaczami tego testu i muszę przyznać, że trzyma poziom. Wszystko to ma jednak swoją cenę. Moim zdaniem stanowczo za wysoką. Gdybym miał do wyboru jednego iPoda albo Cowona i9 i weekend w luksusowym hotelu, wybrałbym to drugie bez zastanowienia.

Konkluzja
Brzmienie na piątkę. Cena studzi zapał, ale czego bym nie napisał, iPod zawsze będzie miał swoich fanów.

16-32 04 2011 T AppleiPodTouch

Autor: Tomasz Karasiński
Źródło: HFiM 04/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF