Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

FiiO E12 Mont Blanc

image001
Przenośne wzmacniacze służą głównie do zwiększenia głośności w słuchawkach. Oprócz tego mają za zadanie poprawić jakość dźwięku. Dziś przyjrzymy się propozycji firmy FiiO. E12 Mont Blanc to jej najnowszy, a zarazem flagowy produkt.

Budowa
E12 Mont Blanc jest duży, jak na standardy tego rodzaju urządzeń. Jego obudowa to anodowane na czarno i szczotkowane aluminium. Wzmacniacz jest pancerny; nic nie skrzypi ani się nie wygina. Krawędzie elegancko przycięto, co świadczy o dbałości o detale.
E12 jest długi (12,4 cm), umiarkowanie szeroki (6,5 cm) oraz płaski (1,5 cm), przez co dobrze leży w ręku połączony ze smartfonem lub odtwarzaczem empetrójek. Jest też dość ciężki – waży 159 g, ale szybko można się przyzwyczaić.
Na froncie zamontowano aluminiowe pokrętło regulacji głośności oraz dwa czytelnie oznaczone gniazda 3,5 mm: słuchawkowe oraz wejście liniowe. Do tego drugiego podłączamy źródła. Para diod sygnalizuje załączenie urządzenia oraz ładowanie trzech wbudowanych akumulatorów o łącznej pojemności 880 mAh. Ta druga miga szybko lub wolno, w zależności od napięcia wyjściowego używanego portu USB. Można się też posłużyć gniazdkiem ściennym, ale trzeba się zaopatrzyć w przejściówkę.
Na prawym boku wzmacniacza ulokowano suwak przenikania kanałów (tzw. crossfeed), a zaraz obok – dwustopniowe podbicie wzmocnienia (gain). Na lewym – gniazdo mikrobus, służące do ładowania, oraz przełącznik delikatnego podbicia basu. Na spodzie jest jeszcze otwór z guzikiem resetu, na wypadek, gdyby coś poszło nie tak.

image002

Flagowiec FiiO z iPhonem 5 – smaczna kanapka.


W środku E12 umieszczono jedną płytkę drukowaną, na której znajdują się m.in. kondensatory Wimy oraz potencjometr Alpsa. Sygnał wzmacniają scalaki Texas Instruments OPA1611 oraz LME49600; ten drugi pełni rolę bufora. Wbudowany przetwornik zmienia napięcie 11 V z baterii na 22 V, co daje moc 880 mW przy 32-omowym obciążeniu. W takich warunkach wzmacniacz może pracować do 12 godzin. Całkiem nieźle.


Konfiguracja
Mont Blanc został podłączony do wyjść liniowych zmodyfikowanego iPoda Video 5.5G oraz odtwarzaczy FiiO X3 i Astell&Kern AK100. Dodatkowo sprawdziłem go z wyjściem słuchawkowym iPhone’a 5. Producent dołączył do zestawu wszystkie niezbędne kable. Do odsłuchów wykorzystałem Sennheisery HD600, dokanałówki HiFiMan RE-600 oraz spersonalizowane monitory douszne ACS T3 i Westone AC1.


Wrażenia odsłuchowe
FiiO E12 Mont Blanc nie brzmi jak większość jego konkurentów. Przenośne wzmacniacze zazwyczaj nie modyfikują tonalnej charakterystyki źródła, a jeśli już, to delikatnie. Najczęściej poprawiają dynamikę, separację instrumentów, czasem też scena muzyczna poszerza się lub pogłębia. Albo wszystko naraz. Niemniej, zwykle zmiany są subtelne i nie dotyczą barwy brzmienia.


image003

Rozmiar E12 to nie przeszkoda dla użytkowania na spacerze.


Z E12 jest inaczej. Jego brzmienie jest gęste, pełne i ciepłe. Ingerencję w barwę dźwięku słychać już po chwili.
Wzmacniacz warto łączyć ze źródłami o brzmieniu neutralnym i szczegółowym. Dodaje sporo ciepła, więc powyższa uwaga dotyczy także słuchawek. Wówczas efekty będą więcej niż zadowalające. W przeciwnym razie przekaz odbierzemy jako przesadnie podkolorowany. E12 zagrał najlepiej ze zmodyfikowanym iPodem oraz odtwarzaczem AK100, w towarzystwie dokanałówek RE-600 i AC1. To nie przypadek, ponieważ wszystkie te urządzenia są raczej neutralne.
Pomimo ciepłej barwy FiiO E12 nie można odmówić dynamiki ani muzykalności. W dobrze dobranym zestawieniu potrafi dostarczyć dużo uciechy. Muzyka brzmi żywo i czysto. Szczegółowość i rozdzielczość nie są jego największymi atutami, choć w obu kategoriach wypada przyzwoicie. Podobnie jest z napowietrzeniem sceny oraz jej gabarytami – rewelacji nie ma, ale też nie jest źle.


image004

Gniazda, wskaźniki, pokrętła, suwaki… wszystko jest.


Flagowiec FiiO faworyzuje nieco bas, ale jest on naprawdę dobry. Ma miękką fakturę i bardzo dobrą dynamikę. Do tego nie przysłania pozostałych zakresów. Średnica jest pełna i plastyczna, a góra – lekko stonowana i gładka.

 

 

image005

E12 jest tak pancerny, że można nim nawet zrobić komuś krzywdę.




Konkluzja
FiiO E12 Mont Blanc to solidny, uczciwie wyceniony i atrakcyjny wizualnie wzmacniacz. Ma własny charakter, ale z odpowiednimi słuchawkami i odtwarzaczem lub telefonem efekt pozytywnie zaskakuje.

 

 

 

 

t

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Autor: Dawid Grzyb
Źródło: HFiM 03/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF