Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Elac BS 244

50-51 12 2013 01Elac ma wiele wspólnego z Focalem. Obie firmy produkują kolumny we własnym kraju i stawiają na innowacyjność.



Elac jest sporo starszy, zaczynał prawie 100 lat temu. Na jego koncie jest wiele przełomowych rozwiązań. Specjalizował się w gramofonach i wkładkach, ale od dłuższego czasu robi wyłącznie kolumny. Jego produkty są perfekcyjnie wykonane. Wiem, że to słowo jest nadużywane w opisach, ale Elac odróżnia się od większości konkurencji starannością robocizny i najlepszymi materiałami. Dodatkowo każda kolumna tej firmy to piękny przedmiot. Jeżeli gdzieś jeszcze istnieją przykłady legendarnej niemieckiej solidności, to właśnie tutaj. Firma jest tego świadoma i przykleja na froncie czarno-czerwono-żółtą flagę. Nie wiem, kto ma z tego większą korzyść – Elac czy wizerunek Niemiec. Obawiam się, że ten drugi…



Budowa
Małe skrzynki wyglądają jak jednolity blok wycięty ze skały. Z zewnątrz nawet przypominają nagrobkowy kamień, bo są pokryte lakierem fortepianowym. Tak równiutko i starannie, że możecie się w nich przeglądać, a w odbiciu nie znajdziecie zniekształceń. Firma oferuje tylko jedną wersję kolorystyczną, więc miłośnicy białych fortepianów będą musieli poszukać wśród innych modeli niemieckiej firmy. Na pocieszenie dodam, że czarny jest chyba bardziej ponadczasowy i wyszczupla, choć, niestety, nie posiadacza.
Przy opukiwaniu nasuwa się kolejna analogia z kamiennym blokiem, bo skrzynki sklejono z grubego MDF-u i dodatkowo wzmocniono. Każdy szczegół dodatkowo utwierdza nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z klasą samą dla siebie. Podwójne gniazda to złocona, zalana plastikiem biżuteria. Nawet maskownica nie została rozpięta na plastikowej ramie, tylko na precyzyjnie wyciętym profilu. Bas-refleks dmucha do tyłu, a jego wylot został wpasowany w skrzynki z dokładnością do ułamka milimetra.

50-51 12 2013 02Pierścień do tweetera.




Niemcy wykonują przetworniki we własnym zakresie, co świadczy o potężnym zapleczu firmy. Historia nisko-średniotonowca zaczęła się przed 20 laty. Wtedy Elac opracował membrany kanapkowe, złożone z dwóch warstw. Tylna to celuloza, zewnętrzna – aluminium. Połączenie tych materiałów pozwoliło uzyskać pożądaną sztywność i tłumienie rezonansów. W pierwotnej wersji miski były jednolicie wklęsłe (szokował brak nakładki przeciwpyłowej), ale postanowiono to zmodyfikować. Najnowsza wersja, stosowana w serii 240, ma strukturę kryształu (Crystal Membrane), co dodatkowo zwiększa jej sztywność, zwłaszcza przy intensywnej pracy w zakresie niskich częstotliwości. Na nie zresztą jest narażona, bo zawieszenie skonstruowano tak, aby zapewnić duży skok.

 

50-51 12 2013 03Elac sam produkuje nietuzinkowe przetworniki.


Głośnik wysokotonowy chwaliliśmy już nieraz za niesłychanie czystą i rozdzielczą górę. To wstęga JET, zbudowana z cieńszej od włosa folii aluminiowej. W odróżnieniu od opracowań konkurencji jest pofałdowana, przez co na mniejszym obszarze udało się wtłoczyć znacznie obszerniejszą powierzchnię drgającą. JET jest spadkobiercą koncepcji Air Motion Transformer Oskara Heila, a w obecnej wersji (w 244 też mamy poprawkę) powiększono szpary w aluminiowej osłonie i wzmocniono neodymowy magnes.

50-51 12 2013 04 50-51 12 2013 05

Skomplikowana zwrotnica z układami korekcyjnymi na dwóch płytkach


Zwrotnica to dość skomplikowany układ. Mieści się na dwóch płytkach, przytwierdzonych pionowo do profilu, w którym tkwią też gniazda głośnikowe. Składa się z pięciu oporników, czterech kondensatorów i dwóch cewek i oprócz filtrów zawiera także układy korekcyjne.
W komplecie dostajemy plastikowy woreczek strunowy z mnóstwem prezentów. Pierwszy to rękawiczki bawełniane, drugi – ściereczka z mikrofibry, dzięki której można czyścić lakierowane na błysk powierzchnie bez użycia detergentów. Kolejny przydatny „gift” to piankowa zaślepka do bas-refleksu; można powiedzieć, że „dwustopniowa”. Składa się z pierścienia i wetkniętego w niego walca. Tunel można zatkać całkowicie albo częściowo. W teście pianek nie używałem, bo mam spory pokój i mogę spokojnie odstawić kolumny metr od tylnej ściany, co zresztą polecam. Jest też piankowy pierścień okalający tweeter. Warto porównać, czy lepiej gra z nim, czy bez.


Cena Elaców nie jest może okazyjna, bo to blisko 7000 zł, ale rzut oka wystarczy, by stwierdzić, że podobną jakość, staranność wykonania i klasyczne piękno znaleźć dzisiaj niełatwo.


Wrażenia odsłuchowe

głośniki uniwersalne, grające każdą muzykę i wypadające w „porównaniach sklepowych” tak, że wszystkim się podoba. To najlepszy sposób na zrobienie czekoladek o smaku mydła, albo mydła o zapachu czekolady.
A Biblia mówi tak: „Twoja mowa musi być prosta: tak-tak, nie-nie”. I Elac bierze sobie tę wskazówkę do serca. Pewnie nie ze wspomnianej książki, bo w Niemczech popularność zyskuje Koran, a przynajmniej tak ostatnie wieści niosą. Jak by nie patrzeć, ta druga księga jest jeszcze bardziej radykalna, więc i wskazówki mocniej zapadają w pamięć.


Za symfoniką BS 244 nie przepada. Gra ją poprawnie, ale inne głośniki robią to lepiej. Kameralistyka to też nie jego domena. Jest przestrzennie, poprawnie, ale jakby brakowało życia. Wąchania kwiatków, smakowania salcesonu i jazdy rowerem po górskim stoku. Wszystko jest OK., ale brakuje łezki w oku, kiedy śpiewa Pavarotti i dreszczy na plecach, kiedy w „Dziewiątej” Beethovena chór (czyli lud – demokracja) wtłacza w głowę, że wszyscy ludzie będą braćmi i Elizjum już blisko.
Dajmy sobie z tym spokój i przejdźmy do najnowszej płyty zespołu Opeth. Widzę potęgę brzmienia teatru marzycieli, tej i każdej muzyki, która atakuje, a ja nie mam zamiaru się bronić. Nie daje odpoczynku, tylko wali między oczy masywnym brzmieniem albo mądrością tekstu. I tenże buntowniczy metal pokazuje, na co stać Elaki.

50-51 12 2013 06Dwie pary gniazd.


Na dynamikę jak z Chario; na puls jak z ATC i masę, jak z Missionów. Dźwięk jest zdrowy. Na górze czysty, na dole atomowy. By to usłyszeć, potrzeba jednak mocnej płyty, jak wspomniany Opeth. Na symfoniach Mozarta będzie nuda, panie.

 

Konkluzja
Kolejny Elac, potwierdzający renomę firmy i jej doświadczenie. Dla miłośników mocnych brzmień – głośnik doskonały.

50-51 12 2013 T

Autor: Maciej Stryjecki
Źródło: HFM 12/2013

Pobierz ten artykuł jako PDF