Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Dynaudio Excite X34

38-40 11 2013 01Wśród jesiennych nowości Dynaudio pojawia się zmodyfifikowana seria Excite. W jej skład wchodzą dwa modele podłogowe X38 i X34, monitor X14 oraz głośnik centralny X24. Prezentujemy mniejszą z podłogówek – optymalne rozwiązanie do średnich pomieszczeń.



Budowa
W odróżnieniu od poprzednich modeli Exite, w nowej linii zrezygnowano z lakierowanego panelu przedniego, który nawiązywał stylistycznie do serii Audience z końca XX wieku. Obecnie całą obudowę pokrywa się naturalnym fornirem. Do wyboru jest klon, czereśnia i drewno różane. Można się też skusić na lakier fortepianowy – biały albo czarny. Smukłość wykonanej z MDF-u skrzynki podkreślają fazowania przednich krawędzi.

Przetworniki osadzono bezpośrednio we froncie. Wysokotonowy to 35-mm jedwabna kopułka z dużym magnesem. Membrany średnio-niskotonowców wykonano z polimeru MSP (MagnesiumSilicate-Polymer). Mają średnicę 10 cm i gumowe zawieszenie. Każdą napędza duży układ magnetyczny i lekka aluminiowa cewka. W Excite’ach X34 próżno szukać charakterystycznych dla Dynaudio dużych nakładek przeciwpyłowych. Zwiększono natomiast powierzchnię membran. Odlewane aluminiowe kosze o cienkich żebrach zapewniają sztywne zawieszenie przetworników w obudowie oraz ich dobrą wentylację.

 

38-40 11 2013 02Solidne zaciski i przemyślane nóżki

Głośniki pracują we wspólnej komorze, z wylotem bas-refleksu w dolnej części tylnej ścianki. Pod nim, w plastikowym profilu, umieszczono pojedyncze, szeroko rozstawione zaciski, akceptujące wszystkie rodzaje końcówek kabli. Zwrotnicę ulokowano bezpośrednio za gniazdami. Nie wygląda na skomplikowaną, ale zgodnie z deklaracją producenta linearyzuje impedancję na poziomie 8 omów. Teoretycznie dzięki temu głośniki mogą lepiej współpracować z mniej wydajnymi wzmacniaczami, ale Dynaudio nieraz już pokazały, że im dostojniejsze towarzystwo, tym lepiej się sprawują. Na pewno nie pogardzą wzmacniaczem wysokiej klasy, tym bardziej, że powinny wytrzymać moce ponad 200 W.


38-40 11 2013 03Firmowe przetworniki

Maskownica z tkaniny została rozpięta na cienkiej ramce i nie powinna istotnie wpływać na dźwięk. Dzięki magnesom ukrytym pod okleiną front wygląda czysto, a „grill” idealnie wskakuje na swoje miejsce.
Bryła kolumny opiera się na szeroko rozstawionych stopkach. Zastosowano w nich genialnie prostą regulację. Każdą stopkę zakończono podkładką w formie gumowego pierścienia, w środek którego można wkręcić od góry dołączone w zestawie kolce. Rozwiązanie tym sprytniejsze, że otwarty od góry dostęp do kanałów umożliwia „wysunięcie pazurów” już po ustawieniu kolumny we właściwym miejscu i skuteczne jej wypoziomowanie. W czasie regulacji niezbędne będą dołączone w zestawie klucze imbusowe.

Ustawione w pokoju odsłuchowym, kolumny wyglądają elegancko i bezpretensjonalnie.

38-40 11 2013 04Zwrotnica tuż przy zaciskach

Konfiguracja
W teście X34 grały w zestawieniu ze wzmacniaczem Audio Research VSi60/ /KT120. Jako źródła wykorzystałem odtwarzacz Audio Research CD-7, gramofony Thorens TD 240-2 i Garrard 401 z ramieniem SME 312 i wkładką AT-33PTG/2 oraz stopnie korekcyjne Amplifikator PreGramofonowy i iFi iPhono. Elementy łączyły przewody Fadel Coherence. Sprzęt stał na stolikach StandArt STO i SSP. System grał w pomieszczeniu o powierzchni 16 m2, o naturalnej akustyce.

Zgodnie z zaleceniami producenta, kolumny wymagają kilkutygodniowego wygrzewania. Zupełnie nowe głośniki, wyjęte z kartonów, nie zabłysną pełnią możliwości. Stąd przez pierwsze dni w systemie pełniły rolę wszechstronną – służyły do słuchania muzyki z różnych źródeł, w tym tunera, oglądania filmów, a nawet grania na konsoli. Bez wątpienia było warto, bo z każdą godziną słychać było poprawę brzmienia.


Wrażenia odsłuchowe
W systemie nagłośnienia zainstalowanym w 14-letniej Alfie Romeo mam japońskie (sic!) radio z zaprogramowanym korektorem barwy. Wybranie pozycji nazwanej, nomen omen, Excite powoduje, że uszy przeszywają ostrza samurajskich katan. Unikam więc tego guzika jak ognia. Na szczęście, nazwa Excite w rozumieniu Dynaudio to całkowicie odmienna estetyka brzmienia. X34 kierują się wprost ku brzmieniu high-endowemu.

Brzmienie niewielkich podłogówek przywodzi na myśl skojarzenie z wysokiej klasy monitorami. Jest akustyczne, czyste i precyzyjne, a przy tym dalekie od beznamiętnego. Dobra przejrzystość i mikrodynamika idą w parze z plastycznością przekazu. Głosów wokalistek można słuchać godzinami i zapomnieć o recenzenckich obowiązkach. Barwowo bliskie neutralności, z minimalnie ocieploną średnicą, X34 są idealne do takiego repertuaru. Nie miałem również zastrzeżeń do odtworzenia innych rodzajów muzyki.

38-40 11 2013 05Dynaudio Excite X34

Klasyka – czysto, dźwięcznie i radośnie, rock i pop – soczyście i rozdzielczo.
Wartością dodaną jest bardzo dobrze rozciągnięty i prawidłowo zdefiniowany bas. Żadnego rozwlekania ani dudnienia. Rytm jest punktualny; nie trzeba naciągać, że to lampa nie daje Dynkom rady. Tylko w najniższych rejestrach można się doszukać delikatnego działania bas-refleksów. Nie spowalnia to jednak dźwięku, a tylko dodaje mu masywności.
Najwyższe noty przyznaję za stereofonię. Dzięki ATC jestem przyzwyczajony do przestrzennego dźwięku z podłogówek. Blisko dwukrotnie tańsze od nich Excite X34 w tej dziedzinie nie ustępują im pola.

Scena w wydaniu Dynaudio zapiera dech w piersiach. Złudzenie swobodnego rozproszenia dźwięku w trójwymiarowej przestrzeni przed słuchaczem jest warte każdej wydanej złotówki. Przestrzeń swobodnie wykracza poza kolumny, a głębia pozostawia niezapomniane wrażenie. Sprawia to, że brzmienie odbiera się jako niezwykle nośne, swobodne, rozdzielcze i nasycone.
Były czasy, gdy do wzmacniaczy lampowych polecano wąski zakres kolumn proponowanych przez ograniczoną grupę producentów. Dynaudio zwykle nie znajdowało na tej liście. Na szczęście, zmieniają się wzmacniacze, zmieniają się też głośniki, a stereotypy idą w zapomnienie.


Konkluzja

Excite X34 to Dynaudio całym sercem. Do tego doskonale czują się w towarzystwie wzmacniacza lampowego. I jest to bardzo satysfakcjonujące sonicznie połączenie. Tak trzymać!

 

38-40 11 2013 T

Autor: Paweł Gołębiewski
Źródło: HFM 11/2013

Pobierz ten artykuł jako PDF