Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Paganini: 24 Caprices - Julia Fischer

114-116 12 2010 paganini24Caprices

Decca 2010
Dystrybucja: Universal Music Polska

Interpretacja: k5
Realizacja: k5

Ośmioletnia Julia Fischer, słysząc Thomasa Zehetmaira, grającego „Kaprysy” Paganiniego, stwierdziła, że kiedy sama nauczy się ich wszystkich, będzie prawdziwą skrzypaczką. Minęło kilkanaście lat i oto niemiecka instrumentalistka (również ceniona pianistka) zarejestrowała komplet wirtuozowskich miniatur wiolinistycznych.
Właśnie, czy wirtuozowskich? Tak, jeśli traktować poszczególne kaprysy jako efektowną ozdobę recitali, typowy numer na bis albo sprawdzian technicznych możliwości. Jako zestaw utworów jednakże 24 kaprysy Paganiniego są, według Fischer, logicznie skomponowanym cyklem, w którym jedno ogniwo naturalnie łączy się z sąsiednimi i jako precyzyjnie zbudowaną całość cykl ten należy traktować (i z nie mniejszą dbałością o przemyślaną interpretację niż na przykład koncert Mozarta).
Zdaniem Fischer, każdy z kaprysów ewokuje inny nastrój, wymaga zatem zastosowania odmiennych środków wyrazu. Zasada motorycznej regularności zostaje odstawiona na boczny tor, znaczenia nabierają zaś subtelne zmiany agogiczne (zwolnienia, przyspieszenia, kołysania tempa już od pierwszego kaprysu), krągłość i miękkość frazowania, wydobywanie i dopieszczanie linii melodycznych (np. w „Kaprysie” nr 7 i 11 solistka jest zauroczona kantylenowością Paganiniego). Błogością napełnia uszy perfekcja intonacyjna, a najlepszym jej świadectwem jest wykonywanie przez Fischer dwudźwięków, choćby w „Kaprysie” nr 4.
Nagranie eksponuje cudowne brzmienie skrzypiec Guadagniniego z 1742 roku.

Autor: Hanna Milewska
Źródło: HFiM 12/2010

Pobierz ten artykuł jako PDF