Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Inny Chopin - Filip Wojciechowski Trio

101-103 01 2011 innyChopin

Polska Filharmonia „Sinfonia Baltica”/ Bohdan Jarmołowicz
PFSB 2010

Interpretacja: k4
Realizacja: k3

Oto jeszcze jedna płyta, do której powstania przyczyniły się obchody dwóchsetlecia urodzin Chopina.
W roku 2010 inspiracji w muzyce Fryderyka szukali wszyscy, z jazzmanami włącznie. Jedni podchodzili do klasyki dekonstruktywistycznie (szokująco-olśniewająca demolka tria Levity); drudzy, nie zacierając tropów od materiału wyjściowego, podkreślali swoją odrębność choćby w tytule płyty. „Inny Chopin”. Czyż to nie genialnie prosta nazwa dla projektu jazzowo-symfonicznego?
Zawartość zasadniczo odpowiada nazwie, choć ze szczegółami bywa różnie. Wątpliwości budzi obecność orkiestry smyczkowej. Jej udział wnosi niewiele poza matowo szemrzącym tłem. Brakuje interakcji, dialogu między wykonawcami z obu muzycznych parafii.
„Inny Chopin” słyszany od strony orkiestry przesuwa się w stronę produkcji Michela Legranda, podczas gdy propozycja samego tria jazzowego (o składzie wzmocnionym przez świetnego trębacza Gary’ego Guthmana) przywołuje raczej skojarzenia z klimatem nagrań tria Jacques’a Loussiera (aczkolwiek nie jego solowego albumu chopinowskiego z roku 2004, lecz dawnych płyt bachowskich, jeszcze z przełomu lat 50.).
Najciekawiej brzmią aranżacje preludiów (e-moll; G-dur; c-moll z efektownym solowym rajdem kontrabasisty Pawła Pańty), ballady g-moll, subtelnego nokturnu F-dur op. 15 nr 1 i przerobionego na modłę góralską mazurka D-dur op. 33 nr 2. Tres faciunt collegium. I wystarczyłoby.

Autor: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 01/2011

Pobierz ten artykuł jako PDF