Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Dariusz Przybylski - Passio for 12 voices

image-148

DUX 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k2

Berliński zespół Phønix 16 istnieje zaledwie od dwóch lat. Powstał, by wykonywać współczesną muzykę wokalną na różne obsady głosowe, do których deleguje odpowiednią liczbę spośród szesnaściorga śpiewaków. Na zamówienie zespołu (dzięki dotacji Fundacji Siemensa i wsparciu produkcyjnemu ZAiKS-u) powstał utwór młodego artysty, Dariusza Przybylskiego (ur. 1984). Jego pełna nazwa brzmi „Passio et Mors Domini Nostri Iesu Christi Secundum Ioannem for 12 voices”. Niewielu współczesnych rodzimych kompozytorów porwało się na napisanie pasji; słynnej „Pasji Łukaszowej” Pendereckiego z lat 60. dorównał po przeszło czterech dekadach dopiero Mykietyn swoją „Pasją według św. Marka”. Przybylski stworzył dzieło oryginalne, podążające inną drogą niż doskonałe kompozycje wspomnianych poprzedników. Bliżej mu do dokonań Arvo Pärta (choć akurat nie do „Pasji Janowej”). W „Pasji” Przybylskiego słowo jest najważniejsze. Sam ułożył warstwę tekstową z fragmentów ewangelii, sekwencji i hymnów liturgicznych. Słowo ma dla niego nie tylko znaczenie, lecz także brzmienie, a rozpisanie słowa lub pojedynczej sylaby na głosy zwiększa jego moc i przedłuża trwanie. Harmonie ewokowane przez Przybylskiego należałoby określić jako niebiańskie, a ściślej – kosmiczne, ilustrujące Mękę Pańską jako proces przechodzenia Syna Człowieczego w inny, wyższy wymiar. Przybylski, biegle operując owym „nieziemskim” idiomem sonorystycznym, dzięki znakomitym wykonawcom umożliwił słuchaczom douszny kontakt z Sacrum.

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 12/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF