Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Dedykacje. Utwory na wiolonczelę i fortepian - Jan Kalinowski (wiolonczela) Marek Szlezer (fortepian)

image-144

DUX 2013

Muzyka: k4
Realizacja: k2

Jan Kalinowski i Marek Szlezer, dziś obaj w wieku okołochrystusowym, nazwali swój duet wiolonczelowo-fortepianowy Cracow Duo. Chociaż kształcili się w wielu europejskich ośrodkach, a koncertują na całym świecie, podkreślają polskie korzenie i właśnie do współczesnych kompozytorów polskich zwrócili się o napisanie dla nich utworów. Na płycie „Dedykacje” znalazło się sześć kompozycji z lat 2007-2013 autorów takich jak: Bujarski, Jabłoński, Chajdecki, Płonka, Chyrzyński i Widłak. Reprezentują oni trzy pokolenia. Najstarszy – Bujarski – to rocznik 1933, najmłodszy – Płonka – 1984. Wspólnym mianownikiem wszystkich dzieł jest skrojenie ich na miarę możliwości dwóch wybornych instrumentalistów. Zyskali oni okazję do pokazania sprawności technicznej (efektowne glissanda, wiodące do sonorystycznej apokalipsy w „Już po…” Jabłońskiego), zabawy stylami („KalSzlez” Bujarskiego, pobrzmiewające echem „Źródła Aretuzy” Szymanowskiego) i uruchomienia wyobraźni w opowiadaniu różnych historii („Wszystkie złości moje” Widłaka). Realizacja nagrania (krakowska Aula Florianka) z lekkim pogłosem przydaje interpretacjom czasem ironicznego dystansu („Croon” Płonki), a czasem tajemnicy („Farewell” Chyrzyńskiego). Last but not least – rzadko wymieniamy tu projektantów okładek, ale ta, na tle polskich płyt z klasyką, jest absolutnie niezwykła. Brawo Elena Lola Loli!

Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 12/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF