Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Na fraszki Jana z Czarnolasu - Collegium Vocale Bydgoszcz

image-142

Canor Anticus 2014

Muzyka: k4
Realizacja: k2

Wacława z Szamotuł czy Mikołaja z Radomia znają wszyscy, a Michała z Bydgoszczy? Wbrew pozorom, nie jest to kompozytor renesansowy, którego manuskrypty odkryto niedawno w piwnicach remontowanego klasztoru cystersów. Michał z Bydgoszczy to Michał Zieliński, baryton, lider zespołu śpiewaków Collegium Vocale Bydgoszcz. Zieliński wpadł na niezwykły pomysł. Stwierdziwszy, że w muzyce polskiej doby Odrodzenia brakuje utworów miłosnych, postanowił uzupełnić tę lukę. Inspirację literacką znalazł we fraszkach Jana Kochanowskiego. Nie tylko o tematyce erotycznej, lecz także refleksyjnych i obyczajowych. Do kilku tekstów skomponował oprawę muzyczną – zgrabne pastisze XVI-wiecznej stylistyki. Do niektórych fraszek zastosował kontrafakturę, czyli do tekstu dobrał już istniejącą muzykę innych kompozytorów z epoki: Thoinota Arbeau oraz Mikołaja Gomółki, przy czym w przypadku tego drugiego Zieliński wykorzystał muzykę ułożoną oryginalnie do… biblijnych psalmów w przekładzie Kochanowskiego. Istny postmodernizm! A jaki efekt? Świetny. Nie słychać szwów. Aranżacje na cztery głosy niezawodnego Collegium Vocale Bydgoszcz, do tego oszczędny lutniowo- trawersowy akompaniament plus lekki pogłos kościoła w Kruszynie – oto pomysł na przeniesienie słuchaczy o ponad czterysta lat wstecz, aby poznali nowe, świeże oblicze fraszek znanych ze szkolnych lektur. Ciekawe, czy Mikołaj z Radomia pójdzie za ciosem. n

Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 12/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF