Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Joanna Michna - Enjoy Wagner

cd 062014 004

Elisio 2013

Muzyka: k4
Realizacja: k2

W czasach, kiedy nie było radia, ba, gramofonu, europejscy melomani doskonale znali najnowszy repertuar operowy. Zamawiali korespondencyjnie nuty wyciągów fortepianowych i w salonach wykonywali całe dzieła, wyśpiewując wszystkie partie przy własnym akompaniamencie. Takie muzyczne wieczory znamy na przykład ze wspomnień rodziny Karola Szymanowskiego. Popularne były też parafrazy fortepianowe najpopularniejszych fragmentów oper, niejednokrotnie dokonywane przez kompozytorów nie mniej wybitnych niż autorzy oryginału. Joanna Michna, której dyskografia zawiera już m.in. fortepianowe opracowania utworów Verdiego i Mozarta, w roku jubileuszu dwóchsetlecia urodzin Wagnera przemogła swoją dotychczasową niechęć do mistrza z Bayreuth. Sięgnęła do parafraz spod pióra Czernego, Raffa, Tausiga, Busoniego i oczywiście Liszta, dodając cztery miniatury fortepianowe samego Wagnera. 66 minut muzyki, ułożonej według chronologii premier, składa się na ciekawy, zróżnicowany pod względem nastroju recital. Fragmenty liryczne („Pieśń do gwiazdy” z „Tannhäusera” w przeróbce Liszta) są przeplatane dramatycznymi (cwałujące po „Tausigowsku” Walkirie), a nawet humorystycznymi („Polka”). Wydaje się, że Joanna Michna lepiej czuje się w klimacie dramatyzmu i skrajnych emocji, a siła uderzenia w połączeniu z biegłością techniczną pozwalają jej wydobyć energię i patos ukryte w tej muzyce. W interpretacji artystki fortepian naprawdę zamienia się w orkiestrę – a przecież właśnie taki był cel Liszta i innych.

Autor: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 06/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF