Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Lutosławski Utwory wokalno-instrumentalne

5

Dux 2013

Interpretacja: k4
Realizacja: k2

Utwory wokalne stanowią pokaźną część spuścizny Witolda Lutosławskiego. Pod względem genezy jest to zbiór niejednorodny: opracowania kolęd, piosenki dla dzieci, szlagiery pop w stylu lat 50. XX wieku i dzieła muzyki par excellence „poważnej”. Te ostatnie zostały zebrane na płycie wydanej w roku obchodów 100-lecia urodzin Lutosławskiego. Pięć kompozycji z lat 1937-90 ułożono chronologicznie, począwszy od „Lacrimosy” – pracy dyplomowej w konserwatorium. Jakże wspaniałą drogę artysta przeszedł od „Lacrimosy” do indywidualnego stylu. Lutosławski szukał tekstów literackich, które współgrałyby z konstrukcją i charakterem planowanych kompozycji. Język francuski odpowiadał mu brzmieniowo i składniowo, dlatego wszystkie powojenne dzieła wokalne powstały do wierszy poetów francuskojęzycznych: Henriego Michaux („Trois poèmes”), Jeana-François Chabruna („Paroles tissèes”) i Roberta Desnos („Espaces du sommeil” i „Chantefleurs et chantefables”). Lutosławski pisał dla sław, jak Peter Pears i Dietrich Fischer-Dieskau; poprzeczka interpretacyjna została zawieszona bardzo wysoko. Wykonawcy omawianego tu albumu pięknie sprostali zadaniu. Jasny, „niewinny” sopran Łucji Szablewskiej-Borzykowskiej; roztropnie dozujący ekspresję tenor Rafała Bartmińskiego; chłodno precyzyjny baryton Stanisława Kiernera i świetnie poprowadzony łódzki chór („Trois poèmes”) to gwiazdy nagrania, do którego warto wracać.

Autor: Hanna i Andrzej Milewscy
Źródło: HFiM 04/2014

Pobierz ten artykuł jako PDF