Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Brahms - Choral Music

99-100 11 2012 Brahms

Alto Rhapsody; Ave Maria, Schicksalslied i inne
Ewa Wolak (kontralt)
Warsaw Philharmonic Choir and Orchestra/Antoni Wit/Henryk Wojnarowski
Naxos 2012
Dystrybucja: CMD

Interpretacja: k4
Realizacja: k3

Jedno z najsłynniejszych dzieł Johannesa Brahmsa, „Niemieckie requiem”, jest zbudowane na fundamencie potężnych posępnych partii chóralnych i daje pojęcie o kompozytorskich możliwościach Brahmsa w tym zakresie. Jednak dopiero wysłuchanie albumu poświęconego w całości jego muzyce chóralnej każe pochylić głowę przed maestrią twórcy.
Płyta zawiera utwory z lat 1858-1882, a więc z całego dojrzałego życia artysty, ułożone chronologicznie. Ciekawe jest prześledzenie zainteresowań literackich Brahmsa i tekstów wybieranych przez niego do umuzycznienia. Oprócz tradycyjnej modlitwy „Ave Maria” i XVI-wiecznego hymnu żałobnego, kompozytor wykorzystał wielką niemiecką poezję romantyczną – Goethego, Schillera i Hölderlina. Szukał tematów wzniosłych, eschatologicznych. Można rzec, że brzmienie ziemskich chórów przenosiło go w zaświaty, ku wielogłosowym śpiewom anielskim.
Najwspanialszym dokonaniem w tej dziedzinie jest 18-minutowa „Schicksalslied“ („Pieśń przeznaczenia”) do wiersza Hölderlina – kunsztowna pod względem harmonii, o zróżnicowanym tempie i dynamice. Zachwyca „Rapsodia na alt” z solową partią w pięknej interpretacji ciemnogłosej Ewy Wolak.
To kolejna udana rejestracja zespołu warszawskiej filharmonii wydana przez Naxos. Niestety, „pluszowa” realizacja nagrania rzuca cień na precyzyjne brzmienie chóru, przygotowanego przez niezawodnego Henryka Wojnarowskiego.

Autor: Andrzej Milewski
Źródło: HFiM 11/2012

Pobierz ten artykuł jako PDF