Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulyskrot3

Joseph Haydn - Cello concertos, minuets

123-124 01 2010 JosephHaydn

Ivan Monighetti – wiolonczela, dyrygent
Sinfonia Iuventus
Dux 2009

Interpretacja: k5
Realizacja: k4

Doświadczenia artystyczne orkiestry Sinfonia Iuventus powiększają się praktycznie z każdym miesiącem. Nie dość, że zespół sporo koncertuje i przygotowuje nowy repertuar, to zaczął także nagrywać płyty.
Młodzi muzycy we współpracy z utytułowanym wiolonczelistą – Ivanem Monighettim – we wrześniu wystąpili na Zamku Królewskim w Warszawie, promując swój wspólny projekt – koncerty Haydna, zarejestrowane w lutym tego roku w radiowym studiu S1. Na koncercie nie byłem, ale po wysłuchaniu płyty bardzo tego żałuję.
Trudno znaleźć w Polsce specjalistów od Haydna. Wielu gra go zbyt romantycznie, słodko albo ociężale. Sinfonii Iuventus udało się stworzyć interpretację pełną energii, polotu, a do tego perfekcyjną rytmicznie i z klasycznymi proporcjami. W koncertach zespół towarzyszy soliście dyskretnie i profesjonalnie. W menuetach pokazuje całą swoją potęgę, która, choć czasem nieco szorstka w brzmieniu, daje się lubić. Współpraca Monighettiego z orkiestrą musiała się układać znakomicie, sądząc po fantastycznym zrozumieniu, jakie słychać w muzycznych dialogach. Popisy techniczne solisty to zaś przykład, jak Haydna grać się powinno.
Monighetti bez trudu pokonuje najtrudniejsze nawet biegniki i z łatwością wspina się w górne granice skali instrumentu. Gra dźwiękiem jasnym i klarownym. Uśmiech wywołują kadencje autorstwa wiolonczelisty, w które wplata motywy z V i IX symfonii Beethovena. Wszak jeden nie zaistniałby bez drugiego.
Ogólnie: płyta bardzo udana. Z przyjemnością można powiedzieć, że młodzi Polacy pewnie wkraczają w świat wykonawstwa twórczości Klasyków Wiedeńskich. Brawo!

Autor: Maciej Łukasz Gołębiowski
Źródło: HFiM 01/2010

Pobierz ten artykuł jako PDF