Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Śpiewający poeta z Kanady

image 472Polacy lubią śpiewających poetów. Nic dziwnego, że tak ciepło przyjęliśmy piosenki Leonarda Cohena. I to niedługo po jego światowym debiucie, w czasach, kiedy zagraniczne płyty z trudem docierały nad Wisłę. Było to prawie pół wieku temu.
 

Czytaj więcej...

Drugie półwiecze z The Who

image 399
Kiedy w latach 60. XX wieku muzyka rockowego pytano o to, jak długo zamierza biegać z gitarą po scenie, na ogół odpowiadał, że najdalej do trzydziestki. Ta magiczna, jak się wtedy zdawało, bariera wiekowa szybko została jednak przesunięta. Publiczność przestali dziwić rockmani 40-, a także 50-letni. Obecnie nawet 70 lat nie wydaje się przesadą.



 
Współcześni muzycy to dowód na to, że rocka można grać w każdym wieku. Przykładem chociażby Ian Hunter – były lider Mott the Hoople – który niedawno wydał jedną ze swoich najlepszych solowych płyt („When I’m President”, 2012). Nagrywając ją, miał 73 lata.

Czytaj więcej...

Głos w erze kosmosu Urszula Dudziak

image 287
Amerykański „Down Beat” – najważniejsze pismo jazzowe świata – umieścił ją w rankingu wokalistek tuż za legendarną Ellą Fitzgerald. A trzeba wiedzieć, że nie jest to magazyn zbyt przychylny artystom spoza Ameryki.
W dodatku doceniono artystkę nieustannie eksperymentującą i poruszającą się na styku wielu gatunków – co w tak konserwatywnym periodyku zakrawa niemal na cud.



Urszula Dudziak urodziła się we wsi Straconka (dziś jest to dzielnica Bielska-Białej). Jej dzieciństwo przypadało na trudne lata powojenne, upływało w smutnej scenerii poniemieckich willi, bunkrów, okopów i wszechobecnej śmierci. Już jako mała dziewczynka uwielbiała śpiewać i uczyła się gry na fortepianie. Często jednak uciekała ze szkoły, buntowała się przeciw nudnej i konwencjonalnej edukacji. Pociągał ją rozwichrzony, pozornie pozbawiony zasad jazz.

Czytaj więcej...

Dave Grohl i poszukiwacze analogowych brzmień

8Powrót mody na analogowe brzmienia nie zmieni oblicza show businessu. Ale daje szansę, by chociaż jego małej części przywrócić zgubioną osobowość.


Kiedy mowa o zmianach na rynku muzycznym, będących konsekwencją rozwoju technologii, zwykle chodzi o nowe kanały dystrybucji. Te pojawiają się stale, wraz z powstawaniem nowych nośników i formatów. Trudno nawet mówić o trwającej rewolucji mediów. To raczej szereg ciągłych zmian, przekształcających charakter transferu muzyki między artystami/wytwórniami a słuchaczami. Jak w wielu innych dziedzinach i tutaj kluczowy okazał się rozwój technik cyfrowych, które zaczęły zastępować rozwiązania analogowe. Stało się to pierwotnie za sprawą wzrostu znaczenia płyt CD w latach 80.

Czytaj więcej...

U2 znów na fali

hifi1314012Ten zespół w muzyce osiągnął niemal wszystko. Nagrał 13 albumów studyjnych i kilka koncertowych, których łączna sprzedaż przekroczyła 150 mln egzemplarzy. Zorganizował najbardziej dochodowe tournée w historii rocka (trasa „U2 360° Tour” w latach 2009-2011). Zdobył aż 22 nagrody Grammy – więcej niż jakakolwiek inna grupa rockowa, a w roku 2005 został przyjęty do Rockandrollowej Izby Sławy.



Do tego otrzymał liczne prestiżowe wyróżnienia, takie jak Brit Awards, Billboard Music Awards czy MTV Video Music Awards. Słowem: sukces za sukcesem.

Czytaj więcej...

Opowieść o prawdziwym człowieku Sylwetka Sidneya Harmana

hfm11 1015Niewiele jest w branży hi-fi koncernów, których działalność byłaby tak nierozerwalnie związana z osobą założyciela, jak Harman International. Nie mówię tu o kilku-, kilkunastoosobowych manufakturach, lecz o międzynarodowych gigantach z zamorskimi oddziałami i rozsianymi po całym świecie fabrykami.

W czasach wszechobecnej globalizacji, „optymalizacji kosztów” i odhumanizowania procesu produkcji firmowanie swoim nazwiskiem każdego urządzenia przywołuje dawne, dobre czasy, gdy honor był cenniejszy od złota. By w pełni zrozumieć ten fenomen, musimy cofnąć się w czasie do początków XX wieku.

 

Czytaj więcej...