Serwis wykorzystuje pliki cookies

które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Hi-Fi.com.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

HFM

artykulylista3

 

Dopisane nuty

6446042015 06W 1797 roku Samuel Coleridge, wsparłszy swą inwencję oparami opium, ułożył we śnie wspaniały kilkusetwersowy poemat „Kubla Khan”, poświęcony legendarnemu mongolskiemu władcy. Rano, po przebudzeniu, sięgnął po pióro i zapisał… pięćdziesiąt cztery linijki. Twierdził, że więcej nie zapamiętał.


Ocalony od niepamięci fragment opublikował dopiero w 1816 roku. Dziś jest to jego najsłynniejszy utwór. Niedokończony, lecz wspaniały. Takich niedokończonych pięknych dzieł znajdziemy wiele w dziejach wszystkich dziedzin sztuki.

Czytaj więcej...

Muzyka – sztuka przemijania

image 3W słynnym XVIII-wiecznym traktacie estetycznym „Laokoon, czyli o granicach malarstwa i poezji” Gotthold Ephraim Lessing podzielił sztuki na przestrzenne i czasowe. Muzykę zaliczył do drugiej kategorii, w której dzieła sztuki rozwijają się w czasie – zajmują pewien jego odcinek.

Na przykład pieśń „Prząśniczka” Stanisława Moniuszki w wykonaniu śpiewaczki AA i pianisty KR w sali XYZ w mieście B w dniu 18 maja 1986 trwała od godziny 19. minut 45 do godziny 19. minut 46 sekund 30. Muzyka rozbrzmiewała przez 90 sekund.

Czytaj więcej...

Muzyka nie-muzyków

01CondoleezzaMuzyka nie jest dziedziną tajemną, ukrytą, elitarną. Każdy może się nią zajmować – jako wykonawca lub słuchacz. Każdy też może się o niej wypowiadać. Oseski grają na bębenkach i cymbałkach, nastolatkowie dyskutują o ulubionych piosenkarzach lub sami tworzą zespoły rockowe. Melomani na forach internetowych kłócą się o najlepsze interpretacje danej arii. Filozofowie próbują wpisać muzykę w kontekst ontologii i eschatologii. Właściwie każdy człowiek ma jakiś punkt styczny z muzyką, lecz, przy całym szacunku dla zapału i wiedzy jednostek, nie każde otarcie się o temat muzyki zasługuje na refleksję.



Oczywiście najwięcej pisze się i mówi o dokonaniach profesjonalistów – wirtuozów, primadonn, muzykologów, ale warto poświęcić uwagę muzyce w życiu nie-muzyków.

Czytaj więcej...

Jedyna opera Czajkowskiego

hifi1214008Treść erraty dołączonej do programu teatralnego: „W programie na str. 30 omyłkowo zamieszczono zdjęcie Piotra Czajkowskiego”.




Czajkowski i Tchaikowsky
W kontekście muzycznym nazwisko „Czajkowski” kojarzy się automatycznie z osobą Piotra Czajkowskiego, XIX-wiecznego kompozytora rosyjskiego. Andrzej Czajkowski (1935-1982) nie lubił twórczości Piotra i jako pianista odżegnywał się od jej wykonywania, mimo że jego amerykańskiemu menadżerowi marzył się na afiszu wielki napis: „Czajkowski gra Czajkowskiego”. Tenże menadżer zmienił imię i nazwisko swojemu gwiazdorowi i tak Andrzej Czajkowski (laureat VIII nagrody na Konkursie Chopinowskim 1955 i III nagrody na Konkursie Królowej Belgijskiej 1958) stał się André Tchaikowskym.

Czytaj więcej...

Tyłem do publiczności

drygenci003„…dlaczego zawód dyrygenta tak mi się zawsze podobał: otóż dlatego, że można go uprawiać do samej śmierci, a nawet im jest się starszym, tym robi się to lepiej. Jest w tym zatem pochwała życia samego w jego całej rozciągłości, jego niewyczerpania, które możemy przeciwstawić szybkiemu wyczerpywaniu się talentów gwiazd rocka, sportowców i innych tego typu „młodzieżowych” zawodów. Jestem stary i właśnie dlatego jestem świetny, mówią nam dyrygenci, i to w nich właśnie najbardziej podziwiam, tego im wręcz zazdroszczę.”

Adam Wiedemann, „Dwutygodnik” 130/2014

 

Czytaj więcej...

Wdzięk czy stare pudła?

piano hfm072014001Z okładek płyt dowiemy się, że pianiści grywają na fortepianie oraz na pianoforte, fortepiano, na hammerflügelu lub hammerklawirze, fortepianie tangentowym, a nawet „klawesynie piano i forte”.

Fryderyk Chopin, donosząc 12 grudnia 1831 o swych pierwszych występach w Paryżu, pisał Tytusowi Woyciechowskiemu: „prócz tego gram z Kalkbrennerem na 2 fortepiany z akompaniamentem 4 innych jego Marsza suivie d’une Polonaise. Jest to szalona myśl. Jeden jest ogromny pantalion, który się Kalkbrennerowi należy, a drugi malutki monokordny, ale donośny jak dzwoneczki żyrafek, co do mnie należy, a tamte cztery duże jak orkiestra”.

Czytaj więcej...