|
|
| |
Artykuły
|
|
| |
Przy okazji Beethovena Numer: 141
Blisko trzydzieści koncertów ? od kameralistyki do oper i wielkoobsadowej symfoniki. Szereg przedsięwzięć towarzyszących o charakterze muzycznym i plastycznym, pedagogicznym i naukowym ? przez kilkanaście dni atmosferę kulturalną Warszawy zdominował Trzynasty Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, przy czym niektóre z imprez odbywały się także w Krakowie, Gdańsku, Łodzi i Wrocławiu. Wszystko to ? warte posłuchania, obejrzenia, opisania, więc wybieramy kilka wydarzeń najbliższych uchu, sercu i zwojom mózgowym.
?W cudownym miesiącu maju?? ? zaczął swój marcowy występ na Zamku Mariusz Kwiecień. Polski baryton, należący do światowej elity, solista nowojorskiej Metropolitan Opera, otworzył festiwal programem złożonym z cyklów ?Dichterliebe? Schumanna i ?Don Quichotte ? Dulcinée? Ravela oraz wyboru pieśni Beethovena i Karłowicza. Program obszerny i zróżnicowany stylistycznie, wyczerpujący kondycyjnie, wymagający od wokalisty nieustającej oscylacji między skrajnymi nastrojami. Kwiecień wykonał go wspaniale, z inteligencją interpretacyjną, radością, nienaganną intonacją i dykcją trójjęzyczną. Chociaż w pieśniach Schumanna wydawało się, że jego silny, mięsisty głos rozsadzi salę, w Karłowiczu wzniósł się na wyżyny wzruszającej subtelności i niewiarygodnie dźwięcznych pian na granicy słyszalności. Kwiecień wyznał, że marzy o nagraniu płyty z pieśniami Karłowicza. Zapowiada się rewelacja.
Melomani szczelnie wypełniający Teatr Wielki byli przekonani, że w tytułowej partii koncertowego wykonania ?Manon Lescaut? Pucciniego zobaczą włoską primadonnę Danielę Dessi, ale w ostatniej chwili nastąpiła zmiana i na scenie pojawiła się inna współczesna gwiazda, Inessa Galante. Kibicujemy karierze Łotyszki od jej debiutanckiej płyty i bardzo byliśmy ciekawi, jak na żywo zabrzmią jej słynne piana. Nie zawiedliśmy się, aczkolwiek w całości występ Galante nie rzucał na kolana (anemiczne dźwięki na krańcach skali). W roli Des Grieux partnerował jej Fabio Armiliato i choć nie sposób mu zarzucić braku profesjonalizmu, to jednak najlepsze tenorowe lata ma już za sobą ? jego głos stracił blask i lekkość. Świetnie natomiast wypadł drugi plan, obsadzony przez Polaków ? m.in. nieustannie pracującego nad repertuarem Artura Rucińskiego (brat Manon) oraz niezastąpionego w rolach szwarccharakterów Piotra Nowackiego (Geronte de Ravoir).
W spostrzeżenia na temat techniki wokalnej, lecz również w przeżycia artystyczne obfitowała gala uczestników kursu mistrzowskiego słynnej śpiewaczki Teresy Berganzy. Organizatorzy dokonali trafnej preselekcji, dzięki czemu poziom kursantów był wysoki i dość wyrównany. Przeważały śpiewaczki (był jeden mężczyzna) ze sporym doświadczeniem oratoryjnym lub teatralnym ? i w tej kategorii wyśmienicie zaprezentowała się Izabela Matuła (sopran). Spośród pozostałych wokalistek największe wrażenie zrobiła Dorota Makulec (sopran), która fascynującą interpretacją pieśni ?Morgen? Ryszarda Straussa wzruszyła słuchaczy dosłownie do łez. Właśnie z nią maestra Berganza rozmawiała najdłużej i właśnie ją obdarzyła największymi pochwałami. Skromna, skupiona, pracowita (szlifuje warsztat pod opieką samej Urszuli Kryger) Dorota Makulec z pewnością wiele osiągnie.
Jak zawsze, ciekawe okazało się sympozjum muzykologiczne, tym razem pod hasłem ?Beethoven. Natura i kultura?. Świetne referaty wygłosiły takie sławy międzynarodowej nauki o muzyce jak Constantin Floros, Eero Tarasti, Hermann Jung i Mieczysław Tomaszewski.
Znany jest już program przyszłego Festiwalu Beethovena. Nie mniej ciekawy niż w tym roku. Zaczynamy odliczanie.
- - - - - - - - -
13. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, Warszawa, 29 marca ? 10 kwietnia 2009
Hanna i Andrzej Milewscy
|
|
|
| |
|
|
|
|